Zupa z brązowej soczewicy, pieczarek i makaronu

Zupa z brązowej soczewicy, pieczarek i makaronu

Zupa z brązowej soczewicy, pieczarek i makaronu

Składniki dla 2 osób:
1/2 szklanki ugotowanej brązowej soczewicy, ewentualnie zielonej, która jest dostępna niemal w każdym sklepie
6 małych pieczarek
średnia marchew
mała pietruszka
kawałek selera
kawałek pora
1 duże skrzydełko z kurczaka
mała czerwona papryka
1/2 szklanki grubego suchego makaronu
8 ziaren kolorowego pieprzu
duży liść laurowy
2 ziela angielskie
1/3 łyżeczki soli ziołowej lub zwykłej
łyżka sosu sojowego
płatki chili w młynku do podania

Przygotowanie:
Soczewicę ugotuj wg instrukcji na opakowaniu lub użyj soczewicy z puszki, którą bardzo dokładnie opłucz na sicie.
Skrzydełko zalej 1/2 litra wody i zagotuj.
Marchew, seler, pietruszkę obierz i przekrój na 3-4 części.
Dodaj do zupy razem z porem.
Dołóż liść laurowy, ziarna pieprzu, ziela angielskie i sos sojowy.
Gdy mięso i warzywa zmiękną wyjmij je z bulionu i odłóż na bok.
Paprykę umyj, usuń gniazda nasienne i pokrój w dużą kostkę.
Pieczarki pokrój w plastry, możesz wcześniej je obrać.
Dodaj paprykę i pieczarki do zupy.
Gdy pieczarki i papryka zaczną mięknąć dodaj makaron.
Część odłożonej marchewki pokrój w plastry i dorzuć do zupy.
Dorzuć także soczewicę.
Dopraw do smaku solą.
Gorącą zupę rozlewaj na talerze, udekoruj natką pietruszki i posyp świeżo zmielonymi płatkami chili. Smacznego :).

Zupa z brązowej soczewicy
Zupa z brązowej soczewicy

soczewica

Gatunków soczewicy jest bardzo dużo. U nas najczęściej można spotkać czerwoną i zieloną. Bardzo często używam w kuchni właśnie czerwonej, a to dlatego ponieważ bardzo szybko się ją gotuje, jednakże równie szybko można ją rozgotować. W związku z tym trzeba mieć ją pod kontrolą :). Zachęcam wszystkich do częstego sięgania po te pyszne strączki, które zawierają mnóstwo białka. Można je zatem jeść zamiast mięsa, ale o tym doskonale wiedzą wegetarianie i weganie. Często sięgam pamięcią wstecz usiłując sobie przypomnieć, kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po jakiś produkt, którego kiedyś na rynku polskim nie było. Podobnie było i dzisiaj i moja pamięć podpowiada mi, że to było wcale nie tak dawno, bo jakieś 10 lat temu :). 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *