Zupa warzywna, czyli przegląd lodówki

Zupa warzywna, czyli przegląd lodówki

Zupa warzywna
Zdjęcie wstępne

Składniki dla 4 osób:
podudzie i skrzydełko z kurczaka
1/2 małej marchewki
1/3 małej pietruszki
kawałeczek selera
3 cm pora
garść fasolki szparagowej żółtej
3 kostki mrożonego jarmużu
kilka listków kapusty włoskiej
mała puszka czerwonej fasoli
5-6 pomidorków koktajlowych
łyżka pikantnego ajwaru
1/2 łyżeczki sambal oelek
1/2 łyżeczki oregano suszonego
1/2 łyżeczki lubczyku suszonego
kostka warzywna
100 ml śmietanki 30 %

Przygotowanie:
Kurczaka włóż do rondla i zalej litrem wody. Gotuj na wolnym ogniu, aż mięso będzie miękkie. W tym czasie marchewkę, pietruszkę i seler pokrój w zapałki, kapustę w paseczki, a pora w półkrążki. Mięso wyjmij z garnka, gdy lekko przestygnie obierz z kości. Do wywaru dodaj pokrojone warzywa, fasolkę szparagową, pomidorki koktajlowe obrane i pokrojone na ćwiartki oraz  lubczyk, oregano i kostkę rosołową. Fasolkę z puszki przełóż na sito i dokładnie wypłucz. Jeśli warzywa zmiękły dorzuć jarmuż, fasolkę czerwoną,mięso z kurczaka, ajwar oraz sambal oelek. Na sam koniec dodaj śmietanę. Smacznego 🙂

Zupa warzywna
Zupa warzywna

Przegląd lodówki

Od czasu, do czasu robimy przegląd lodówki oraz spiżarni, czyli dwóch półek w naszym komandorze, ale są to bardzo pojemne półki, mieszczą  moje makarony (których mam mnóstwo) i ogrom innych „niezwykle potrzebnych” puszek, pudełek, pojemników, słoiczków z różnymi fasolkami, soczewicami, cieciorką itp. No tak, ale chyba miałam pisać o zupie. Często robię zupy właśnie w taki sposób, że wrzucam, to co aktualnie znajduje się w lodówce. Marchewka, pietruszka, por i seler zostały zakupione do ostatniego rosołu, ale było ich za dużo więc część została. Jarmuż i fasolka szparagowa z mrożonek (zawsze też jakieś mam), puszka czerwonej fasoli ze spiżarni, pomidorki z blatu obok lodówki. Z ziół wybrałam lubczyk i oregano, wydawało mi się, że będą pasować, miałam jeszcze na talerze dodać świeżą bazylię, ale zapomniałam :). No to pozostało tylko dosmaczenie. Na początku dodałam ajwar, ale wydawało mi się, że troszkę za łagodna jeszcze jest zupka, więc dorzuciłam sambal oelek no i okazało się, że troszkę przedobrzyłam – zrobiło się bardzo ostro. Na ratunek przyszła śmietana i wyszło tak jak miało wyjść, pikantnie i pysznie :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *