Zupa rybna

Zupa rybna curry pachnąca pomidorami

Zupa rybna curry pachnąca pomidorami

Zupa rybna curry pachnąca pomidorami

Składniki dla 2 osób:
niewielki filet z mintaja lub z innej ryby
0,5 litra bulionu warzywnego
kawałek marchewki z bulionu – opcjonalnie
łyżka pikantnego ajwaru
1/2 puszki pomidorów krojonych
łyżeczka czerwonej pasty curry
3 łyżki śmietany 12 %
kilka listków bazylii

Przygotowanie:
Do bulionu dodaj 1/2 puszki krojonych pomidorów i zagotuj.
Dodaj ajwar i pastę curry.
Rybę pokrój w małe kawałki i gotuj przez 2-3 minuty.
Śmietanę przełóż do miseczki, dodawaj po łyżeczce gorącej zupy w celu zahartowania śmietany. Wyłącz zupę. Wlej śmietanę i rozlewaj na talerze. Dodaj listki bazylii oraz plasterki marchewki. Smacznego 🙂

Zupa rybna
Zupa rybna

Jest to bardzo prosty i niezwykle szybki sposób na przygotowanie zupy rybnej. Naturalnie nie jest to taka zupa. którą się przygotowuje na wywarze z łbów i kręgosłupów ryb. Jest to uproszczony i niepracochłonny zamiennik. Kochani, rybkę w tej zupce się też świetnie wyczuwa i co niezwykle ważne nie ma ości. W zupie ten argument jest bardzo ważny. Minusem w przygotowaniu zupy rybnej jest to, że bardzo łatwo przekroczyć czas gotowania ryby i w efekcie może zniknąć z garnka, czyli zwyczajnie się rozgotować. Podaję linka, do przepisu na trochę podobną zupę :).
http://www.wielosmaki.pl/przepisy/zupy/azjatycka-zupa-rybna/

Iława

Kochani dokładnie tydzień temu wróciliśmy z wczasów w Iławie. Wszystko było super poza smażalnią ryb. Szukaliśmy dość długo miejsca w którym można zjeść tamtejszą „jeziorakową” rybkę. Chcieliśmy, żeby to była smażalnia, a nie żadna restauracja. Nawet mieszkańcy tego pięknego miasta nie potrafili za bardzo nam doradzić gdzie można zjeść dobrą rybę. W końcu jakiś przechodzień skierował nas w pewne miejsce ku naszej nieukrywanej radości :). Szliśmy w strugach deszczu szczęśliwi jednak, że to kres naszych poszukiwań. Gdy znaleźliśmy się na miejscu nasze rozczarowanie było ogromne, bowiem okazało się że to restauracja. Położenie super nad samym jeziorem, trochę zmęczeni weszliśmy do środka z nadzieją, że może nas czymś zaskoczą. I mieliśmy rację, zaskoczyli nas…głównie cenami. Ja oczywiście wszystko rozumiem, fajne miejsce itd. Jednak za ichniejszą jeziorakową sielawkę, która jest tak mała, że aż trudno się ją zjada 25 zeta za 100 g, to już przesada. Popatrzyliśmy na siebie i opuściliśmy lokal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *