Zupa koperkowa podana z kluseczkami z wątróbki

Zupa koperkowa podana z kluseczkami z wątróbki

Zupa koperkowa podana z kluseczkami z wątróbki

Składniki dla 2 osób
podudzie z kurczaka bez skóry
spora marchewka
1/2 średniej  pietruszki
5 cm pora
kawałek selera
1/2 płaskiej łyżeczki suszonego lubczyku
2 liście laurowe
3 ziela angielskie
5 ziaren pieprzu czarnego
niepełna łyżka ciemnego sosu sojowego
niepełna płaska łyżeczka soli
1/2 pęczka świeżego lub mrożonego koperku
łyżka maggi
2 łyżki śmietany
kluseczki drobiowe – przepis znajdziesz tutaj
http://www.wielosmaki.pl/inne/dodatek-do-rosolu/

Przygotowanie:
Warzywa obierz, umyj i wrzuć do garnka w całości.
Dodaj pałkę z kurczaka i zalej 1/2 l wrzącej wody.
Dorzuć liście laurowe, ziarna ziela angielskiego i pieprzu.
Gotuj około godziny.
Dodaj lubczyk, sos sojowy, sól i maggi.
Koperek wymyj pod bieżącą wodą i drobno posiekaj. Dorzuć do wywaru ponad połowę.
Gotuj jeszcze 1/2 godziny.
Przygotuj kluseczki z wątróbki i dodaj do zupy.
Śmietanę zahartuj gorącą zupą i powoli wlewaj do garnka.
Gotuj około 2 minut. Rozlewaj zupę na talerze i posyp pozostałym koperkiem. Smacznego 🙂

Zupa koperkowa
Zupa koperkowa

Koperek

Zupa powstała na skutek nadmiaru koperku. W naszym wieku skleroza nie jest czymś wyjątkowo zaskakującym. Staramy się, aby takie podstawowe zioła jak koperek, natka pietruszki zawsze były w naszym domu. Wiadomo, że trzeba w miarę szybko zjadać, bo wyschnie. Jeśli wiem, że pęczek jest zbyt duży lub że nie zużyjemy, to siekam koper lub natkę i zamrażam. Zimą mam jak znalazł :).

Wracając jednak do naszej sklerozy, otóż kupiliśmy koperek dwa razy, raz rano i raz popołudniu. Należało zatem zużytkować to aromatyczne zioło. Do głowy przyszła mi zupa koperkowa. Zbyszek natomiast zaproponował by podać ją z kluseczkami z wątróbki. Przystałam na to z wielką chęcią, bo dawno już nie robiliśmy tych jakże pysznych kluseczek. Zawsze jak zjadam zupę koperkową, to pytam samą siebie dlaczego robimy ją tak rzadko, taka pyszna i lekka zupa przecież. Potem znowu o niej zapominam, ale na szczęście zawsze w końcu przypominam sobie i historia się powtarza :).

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *