Zupa chrzanowa na wędzonce podawana z jajkiem

Zupa chrzanowa na wędzonce podawana z jajkiem

Zupa chrzanowa
Zupa chrzanowa

Składniki dla 2 osób:
kawałek żeberka wędzonego (u nas był karczek)
marchewka
mała pietruszka
5 cm pora
kawałek selera
5 ziaren pieprzu
3 ziela angielskie
kilka grzybków suszonych (u nas maślaki)
jajko ugotowane na twardo
szczypior
3 kopiaste łyżki chrzanu ze słoika
2 łyżeczki śmietany 18%

Przygotowanie:
Grzyby namocz w niewielkiej ilości wody na kilka godzin. Do garnka wlej 0,75 l wody, dodaj wędzonkę, ziela angielskie i pieprz. Po pół godzinie dołóż marchewkę, pietruszkę, seler, pora i grzyby wraz z wodą w której się moczyły. Gotuj jeszcze przez 10 minut. Teraz wyjmij grzyby i mięso. Do wywaru dodaj chrzan, skosztuj, ewentualnie dodaj więcej. Blenduj wywar wraz z warzywami. Dodaj grzyby i porwane mięso. Dopraw śmietaną. Nalej zupę na talerz, dodaj pół jajka i udekoruj szczypiorkiem. Zupa chrzanowa ze szczypiorkiem i jajkiem jest gotowa. Smacznego :).

Zupa chrzanowa
Zupa chrzanowa

Dzisiejsza zupa powstała dzięki temu, że wczoraj pomyłkowo otworzyłam kolejny słoiczek z chrzanem oraz dlatego, że kupiliśmy wędzony karczek, który miał być do kanapek, ale ponieważ nie za bardzo nam podchodził,  postanowiliśmy go wykorzystać do zupy. Chrzan ze słoika jest znacznie słabszy aniżeli świeżo utarty korzeń, dlatego jeśli zechcesz dodać właśnie samodzielnie tarty, rób to ostrożnie. Zupa chrzanowa wbrew pozorom nie jest zupą ostrą, a delikatną (oczywiście pod warunkiem, że nie przesadzisz z chrzanem). Początkowo planowaliśmy ją podać z tłuczonym ziemniakiem, ale ostatecznie wybraliśmy gotowane na twardo jajo, bo karczek, grzyby i jeszcze ziemniak, to byłoby trochę za dużo.

Zielenina

Myślę, że wkrótce przygotujemy jakąś zupę właśnie z tłuczonymi ziemniakami, bo bardzo dawno nie jedliśmy takowej :). Grzybów nie musisz dodawać do zupy, my dołożyliśmy ponieważ uwielbiamy grzyby suszone, a poza tym mamy ich taki zapas, że ho ho ho. Jeśli chodzi o zielony dodatek, to do tej zupy najbardziej pasował szczypior. Zawsze fajnie jest, jak coś zielonego pływa w zupce (nie mam tu na myśli żabki, czy czegoś w tym rodzaju, tylko roślinki :)).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *