rosół

Rosół z kaczki, wołowiny i kurczaka z dodatkiem lubczyku

 


 

Rosół z kaczki, wołowiny oraz kurczaka z dodatkiem lubczyku

Składniki:
mała porcja rosołowa z kurczaka
2 skrzydełka z kaczki
żeberko wołowe

3 litry wody
3 listki laurowe
4 ziela angielskie
5 ziaren czarnego pieprzu
2 spore marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
por
kawałek kapusty włoskiej
cebula ( najlepiej opalona palnikiem)
Kilka gałązek natki pietruszki związanych bawełnianą nitką
Kilka listków natki selera
½ łyżeczki  „ jarzynki” w proszku
1 łyżeczka sosu sojowego
½  łyżeczki suszonego lubczyku

Przygotowanie:
Umyj mięso, przełóż do garnka,  zalej wodą, dodaj liście, ziele oraz ziarna pieprzu czarnego i doprowadź do wrzenia.  Gotuj na małym ogniu, rosół powinien tylko mrugać. Po około 1.5 godziny wrzuć warzywa, a gdy trochę zmiękną dołóż pozostałe przyprawy. Rosół będzie gotowy, gdy mięso zacznie odchodzić od kości. Na talerzu dopraw świeżo zmielonym pieprzem i posyp posiekaną natką pietruszki. Podawaj z makaronem, kluseczkami, bądź uszkami. Smacznego:)

 

W naszym domu rosołem pachnie często, no może nie raz w tygodniu, ale co drugi tydzień to już tak. Gotujemy przeważnie duży gar tej zupy. Jemy przez dwa dni albo w postaci rosołu, albo innej zupy przygotowanej na jego bazie. Trzecią porcję zazwyczaj zamrażamy i w razie potrzeby wykorzystujemy ją do ugotowania innej zupy, często zupy-krem. Nigdy nie stosujemy się do żadnego przepisu, każdy nasz rosół jest inny, ale zawsze przestrzegamy pewnych zasad. Po pierwsze zawiera zazwyczaj minimum trzy rodzaje mięsa z kością, po drugie dajemy bardzo dużo warzyw i po trzecie gotujemy minimum 3 godziny.

Rosół

Gotując rosół staramy się kupować takie mięso z kością, żeby było jak najmniej mięsa, które można wykorzystać do zrobienia czegoś, niestety rzadko nam się to udaje. O tym, że nie lubię wyrzucać jedzenia to już wiesz, no i jak za dużo w tym rosole jest fajnego mięsa, to bardziej muszę kombinować do czego wykorzystać. Kończy się zazwyczaj tym, że tylko sobie narobię dodatkowej roboty, bo albo lepię pierogi, albo …nie napiszę albo co, bo tego się dowiesz przy innej okazji :).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *