Pikantna kartoflanka

Pikantna kartoflanka z papryką i imbirem

Pikantna kartoflanka z papryką i imbirem

Pikantna kartoflanka z papryką i imbirem

Składniki na 4 porcje:
1/2 małej porcji rosołowej
korzeń pietruszki
kawałek pora
kawałek selera
3 średnie ziemniaki
czerwona papryka
szczypta imbiru w proszku
3-4 łyżki kremówki
masło klarowane
słodka papryka w proszku
3 owoce ziela angielskiego
5 ziaren pieprzu
curry – 1/2 łyżeczki
ząbek czosnku
ulubione świeże zioła
1/2 łyżeczki „jarzynki”
1/2 warzywnej kostki rosołowej
sól
świeżo zmielony pieprz
płatki chili

Przygotowanie:
Mięso zalej litrem wody i zagotuj.
Pora oczyść, marchewki, pietruszkę i seler obierz.
Dodaj warzywa do mięsa i gotuj do miękkości.
Gdy warzywa i mięso zaczną mięknąć dodaj do garnka angielskie ziela, ziarna pieprzu, 1/2 kostki bulionowej oraz „jarzynkę”.
Ziemniaki umyj, obierz i pokrój w niewielką kostkę.
Na patelni rozgrzej masło klarowane i wrzuć ziemniaki.
Dodaj do nich sól, świeżo zmielony pieprz oraz słodką paprykę w proszku.
Przesmażaj kilka minut często mieszając.
W międzyczasie umytą paprykę czerwoną pokrój w niewielkie paski.
Obierz ząbek czosnku i przeciśnij przez praskę na do ziemniaków.
Wymieszaj i smaż jeszcze około 1 minuty.
Zawartość patelni i pokrojoną paprykę dodaj do zupy.
Przypraw imbirem i jeśli jest taka potrzeba, to solą i pieprzem.
Gdy zupa będzie gotowa dodaj curry w proszku, wlej śmietanę, a na talerzu posyp ulubionymi ziołami oraz świeżo zmielonymi płatkami chili. Smacznego :).

Pikantna kartoflanka
Pikantna kartoflanka

Imbir

Do zupy planowałam dodać świeży imbir, ale gdy sięgnęłam po niego do lodówki, to okazało się, że się skończył. Jeśli dysponujesz zatem świeżym, to dodaj go do zupy zamiast sproszkowanego. Obierz kawałek posługując się łyżeczką i zetrzyj na drobnych oczkach tarki. W sumie wystarczy tylko 1/2 łyżeczki startego. Bardzo się cieszę, że świeży imbir zagościł w polskiej kuchni na stałe i jest używany w prawie każdym polskim domu. Ja oczywiście musiałam się najpierw przyzwyczaić do jego smaku, no bo swoje latka już mam i kiedyś znałam tylko sproszkowany, który smakuje inaczej :). Teraz kochani Wy macie znacznie fajniej, bo poznajecie różne smaki właściwie od początku swojego życia. Nawet jeśli rodzice nie gotują, to macie tę możliwość jedząc „na mieście” :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *