Lekka zupa z boczniakami

Lekka zupa z boczniakami i komosą ryżową

Lekka zupa z boczniakami i komosą ryżową

Lekka zupa z boczniakami i komosą ryżową

Składniki dla 2 osób:
0,5 litra rosołu drobiowego
6 dużych boczniaków
1/2 czerwonej cebuli
2-3 ząbki czosnku – zależnie od preferencji
łodyga selera naciowego
2 łyżki komosy ryżowej
2 liście laurowe
2 gałązki świeżego majeranku lub 1/2 łyżeczki suszonego
2 łyżki ostrego ajwaru
łyżka sosu teriyaki – opcjonalnie
łyżeczka masła klarowanego

Przygotowanie:
Cebulę obierz i pokrój w kostkę.
Łodygę selera obierz z włókien i pokrój na małe kawałki.
Czosnek obierz.
W rondlu o grubym dnie rozpuść masło klarowane i przesmaż seler i cebulę często mieszając.
Oczyszczone grzyby pokrój w paski, grubsze trzonki odrzuć, bo będą twarde.
Wrzuć je do garnka razem z przeciśniętym przez praskę czosnkiem.
Przesmażaj mieszając przez 5-7 minut i wlej bulion.
Gdy się zagotuje dodaj dokładnie wypłukaną pod bieżącą wodą komosę ryżową.
Gotuj przez około 15 minut (sprawdź czas gotowania na opakowaniu komosy).
Na 5 minut przed końcem gotowania dodaj majeranek (jeśli dodajesz suszony, to wrzuć go razem z komosą), sos teriyaki i ajwar.
Wyłącz ogień i pozostaw zupę na 10 minut, po tym czasie ponownie podgrzej i rozlewaj na talerze. Smacznego :).

Lekka zupa z boczniakami
Lekka zupa z boczniakami

Seler naciowy

Lubię takie zupy, bo mimo tego, że są bardzo mało kaloryczne, to potrafią nasycić, a w dodatku pysznie smakują, a przynajmniej nam bardzo smakowała. W sumie nie lubię używać na blogu słów, że coś wyszło przepysznie, bo tak naprawdę każdy ma swoje smaki i nie wszyscy lubią to samo. Ja tak miałam do niedawna z selerem naciowym. Dawno, dawno temu zrobiłam sałatkę z nim w roli głównej i pamiętam do dzisiaj jak bardzo mi nie smakowała, w związku z powyższym przestałam go kupować i sprawa załatwiona. Pozornie. Jestem nauczycielką w przedszkolu i staram się bardzo, żeby dzieci uczyły się smaków, by nie bały się kosztowania nowym rzeczy i przyznaję, że odnoszę na tym polu sukcesy. Któregoś dnia przechodziłam przez pobliski targ warzywny i wtedy w oczy rzucił mi się seler naciowy. No i sobie wówczas pomyślałam, osz ty pani nauczycielką, chcesz uczyć dzieci smaków, a sama z selerem sobie nie poradzisz?. No i kupiłam go, okazało się, że w zupach i sosach bardzo mi smakuje :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *