Kremowa zupa z selera korzeniowego

Kremowa zupa z selera korzeniowego

Kremowa zupa z selera korzeniowego
Kremowa zupa z selera korzeniowego

Składniki dla 2 osób:
2 skrzydełka z kurczaka
pół średniego selera korzeniowego
3-4 małe ziemniaki
marchewka
pietruszka
szczypior
pół łyżeczki „jarzynki”
pół łyżeczki suszonego lubczyku
liść laurowy
2 ziarna angielskiego ziela

Przygotowanie:
Do garnka wlej pół litra wody, dodaj skrzydełka, liść laurowy, angielskie ziele, „jarzynkę”, lubczyk i gotuj aż mięso zmięknie. Dodaj umytą, grubo pokrojoną marchewkę, seler i pietruszkę. Gdy mięso i warzywa będą ugotowane wyłącz zupę, trochę przestudź, wyjmij marchewkę i połowę pietruszki. Wywar zmiksuj, dopraw do smaku solą i pieprzem  Ziemniaki umyj, obierz i ugotuj w innym naczyniu. Przed podaniem zupy rozgrzej patelnię grillową i podsmaż ziemniaki pokrojone na połówki. Zupę podawaj ze świeżym szczypiorkiem i grillowanymi ziemniaczkami. Smacznego 🙂

Kremowa zupa z selera korzeniowego

Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, jest to dość popularne powiedzenie. No to ja chyba zaczęłam dorastać…do selera. Owszem seler był w porządku, ale jako jedno z warzyw dodawanych do zupy i koniec, kropka. Tak miałam od dzieciństwa, a że ja jestem zodiakalnym koziorożcem, to i w niektórych sprawach uparta bywam. Nie wiem, czy już pisałam, że pracuję w przedszkolu, w tym momencie jest to dość istotne, bo to właśnie pod jego wpływem zmienił się mój stosunek do selera i bynajmniej nie mam tu na myśli wiersza J. Brzechwy „Na straganie”. (Tego selera z wiersza uwielbiałam od zawsze :)).

Wracając do tematu, któregoś dnia dzieci na obiad miały podaną zupę krem i ku mojemu zaskoczeniu prawie wszystkie zjadły całą porcję, a większość poprosiła o dokładkę. Ale  nie byłabym sobą,  gdybym nie sprawdziła, co to za zupa. Mój nos podpowiadał mi, że to rzeczywiście zupa selerowa. Żeby jednak mieć absolutną pewność, popędziłam do kuchni, aby dowiedzieć się u źródła. Miałam rację…SELEROWA. Dało mi to do myślenia. Skoro dzieciom tak smakuje, no to nie może być złe, wręcz przeciwnie. Kilka dni później zrobiłam pierwszą zupę z selerem w roli głównej, która na stałe zagościła w naszym domowym menu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *