Bulion warzywno drobiowy

Bulion warzywno drobiowy z lubczykiem suszonym

Bulion warzywno drobiowy z lubczykiem suszonym

Bulion warzywno drobiowy z lubczykiem suszonym

Składniki dla 4 osób
podudzie z kurczaka bez skóry
3 średnie marchewki
spora pietruszka
10 cm pora
spory kawałek selera
płaska łyżeczka suszonego lubczyku
2 liście laurowe
3 ziela angielskie
8 ziaren pieprzu czarnego
niepełna łyżka ciemnego sosu sojowo rybnego lub ciemnego sojowego
niepełna płaska łyżeczka soli
1/2 pęczka małego pęczka natki pietruszki
łyżka maggi

Przygotowanie:
Warzywa obierz, umyj i wrzuć do garnka w całości.
Dodaj pałkę z kurczaka i zalej litrem wody.
Dorzuć liście laurowe, ziarna ziela angielskiego i pieprzu.
Gotuj około godziny.
Natkę pietruszki wymyj i zwiąż nitką bawełnianą i wrzuć do wywaru.
Dodaj lubczyk, sos sojowo rybny, sól i maggi.
Gotuj jeszcze 1/2 godziny.
Podawaj z dowolnymi dodatkami lub wykorzystaj jako bazę do innych zup. Smacznego :).

Bulion warzywno drobiowy
Bulion warzywno drobiowy

W naszym domu rosół, czy bulion jest gotowany dość często. Przede wszystkim dlatego, że bardzo lubimy rosołek (na blogu jest trochę zdjęć z propozycjami na podanie rosołu w kategorii „inne”
), http://www.wielosmaki.pl/inne/z-milosci-do-rosolu/
a poza tym dlatego, że jest doskonałą bazą do przygotowania przeróżnych zupek lub sosów.

W moim rodzinnym domu, jak prawie w każdym w tamtych latach i zresztą w wielu dzisiejszych domach, rosół był tradycyjną zupą gotowaną w niedzielę. Ponieważ mieszkałam na wsi, był to często rosół z kury wiejskiej, ale często też z wołowiny, cielęciny, kaczki, indyka, czy nawet perliczki. Moi rodzice nie mieli gospodarstwa, ale sporą działkę warzywną i tzw. komórkę w której mieszkały króliki, czasem kaczki. Tato był świetnym strategiem i wymieniał króliki na indyki, perliczki itp. Natomiast wołowinę i cielęcinę kupowali u pani, która zajmowała się ich ubojem, a może tylko sprzedażą mięsa. W każdym razie w czasach kartkowych, których raczej nie pamiętacie, w moim rodzinnym domu nie było źle :). Jak sobie teraz pomyślę, że nie przepadałam za cielęciną w tamtych czasach, to sama łapię się za głowę :). To takie pyszne i zdrowe mięsko :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *