Szpinak z kozim serem - dodatek do obiadu

Szpinak z kozim serem – dodatek do obiadu

Szpinak z kozim serem – dodatek do obiadu

Szpinak z kozim serem – dodatek do obiadu

Składniki dla 2 osób:
400 – 500 g szpinaku baby
duży ząbek czosnku
łyżka półtwardego sera koziego dobrej jakości
masło klarowane

Przygotowanie:
Liście szpinaku umyj pod bieżącą wodą i osusz w specjalnej suszarce lub na ręcznikach papierowych.
Poodrywaj ogonki.
Ząbek czosnku obierz.
Ser pokrusz lub potnij w malutką kostkę.
W rondlu lub na patelni rozgrzej masło klarowane i wrzuć liście szpinaku oraz ser. Przesmażaj około 5 minut.
Dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę.
Gdy poczujesz aromat czosnku zdejmij z ognia i podawaj. Smacznego :).

Szpinak z kozim serem - dodatek do obiadu
Szpinak z kozim serem – dodatek do obiadu

My podaliśmy szpinak do jajka sadzonego i ziemniaczków z koperkiem. To chyba taka polska klasyka, bardzo smaczna klasyka. Przepyszny był ten obiadek, dawno już nie robiliśmy jajka ze szpinakiem. Mieliśmy jeszcze w lodówce maślankę mrągowską (nie lokuję produktu, po prostu najbardziej nam smakuje, a jak coś jest dobre, to należy to polecać i pisać, mówić o tym), no ale zapomnieliśmy ją podać do obiadu. Wypiliśmy po kubeczku do kolacji :).

Sery

Ser, który dodaliśmy do szpinaku był przepyszny. Jedliśmy go pierwszy raz. Chcieliśmy do szpinaku koniecznie dodać jakiś ser, poszliśmy więc do mleczarenki na naszym targu z myślą o jakimś półtwardym albo twardym serze typu bałkańskiego. Za fetą nie przepadam dlatego szukaliśmy czegoś innego. Pani poleciła nam półtwardy, oryginalny grecki ser. Oczywiście po powrocie z zakupów musieliśmy skosztować, wszak to było coś nowego. Naprawdę pycha. Jak pójdę, to zapytam panią o nazwę tegoż smakołyku i Wam napiszę. Tak odnośnie tego sera, to kupiliśmy taki plaster, wiem że to pojęcie względne, bo plaster plastrowi nierówny. W każdym razie było go tyle, że zaplanowałam iż zjemy go też na śniadanie. Rano przygotowałam pomidorki, które w sezonie jemy prawie każdego dnia no i sięgnęłam do lodówki, żeby wyjąć serek, bo najlepiej smakuje ogrzany do temperatury pokojowej. I oczywiście serka nie było, Zbyszkowi też bardzo smakował, a ja nawet nie wiem kiedy go wsunął :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *