Lekka przekąska z mozzarellą i chipsami wołowymi

Lekka przekąska z mozzarellą i chipsami wołowymi

Lekka przekąska z mozzarellą
Lekka przekąska z mozzarellą

Składniki dla 2 osób:
kulka mozzarelli w zalewie
średni pomidor
łyżka orzeszków piniowych
30 g chipsów wołowych
pieprz
kilka listków bazylii

Przygotowanie:
Pomidora sparz wrzątkiem, przelej zimną wodą, obierz ze skórki i pokrój w plastry. Rozgrzej mocno suchą patelnię, wsyp orzeszki piniowe i praż często ruszając patelnia do momentu, aż zobaczysz że ciemnieją, przełóż na talerzyk i poczekaj aż wystygną (ja prażyłam na woku, szybciej się nagrzewa i orzeszki szybciej się prażą, a co za tym idzie tracą mniej wartości odżywczych). Mozzarellę wyjmij z zalewy odsącz i pokrój w plastry. Wszystkie składniki rozłóż na talerzyku, posyp orzeszkami, udekoruj bazylią i posyp czarnym pieprzem wedle upodobań. Smacznego :).

Lekka przekąska z mozzarellą
Lekka przekąska z mozzarellą

Może nie jest to zbyt wymyślna przekąska, ale fajnie się prezentuje i dobrze smakuje, a przecież o to właśnie chodzi. Chipsy miałam gotowe, kupiłam w jakimś sklepie, ale można kupić szynkę wołową i przygotować samodzielnie. Należy wyciąć kształt taki jaki chcemy nadać chipsom, a najfajniej porozrywać i otrzymać nieregularne kształty, wrzucić na patelnię z rozgrzanym olejem, smażyć aż staną się chrupiące, ściągnąć z patelni i odsączyć na papierowych ręcznikach.

Pomidory

Nie wiem co się dzieje, ale ostatnio mam straszną fazę na pomidory. Jest dopiero początek czerwca, gdzieś od miesiąca kupuję na targu pomidory malinowe i malinówki. Układam je na balkonie, gdzie w słoneczku dojrzewają całkowicie i bosko smakują. Kiedyś takie pomidory były tylko w sierpniu. Ostatnio robiłam badania i wyszło mi, że mam lekko odwodniony organizm, czyli między innymi brak potasu, a on w sporej ilości występuje właśnie w pomidorach. Może mój organizm po prostu domaga się pomidorów i dlatego tak bardzo mi smakują :). Jak tak patrzę na ostatni tydzień, to poza tymi, które zjadam surowe to była i zupa z pomidorami w puszce, był też gulasz z kurczaka w sosie pomidorowym, a na jutro planujemy pizzę również z sosem pomidorowym z pomidorów w puszce. No nie mówiłam fazę mam straszną, ale w sumie Zbyszek też nie narzeka, że jest ich zbyt dużo, a przecież jemy to samo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *