Śledzie z jabłkiem w sosie musztardowym

Śledzie z jabłkiem w sosie musztardowym

Śledzie z jabłkiem w sosie musztardowym

Śledzie z jabłkiem w sosie musztardowym

Składniki:
3 śledzie a’la matias
1/2 dużego jabłka szara reneta – warunek konieczny
średnia cebula biała lub czerwona
2 łyżki musztardy francuskiej (z całymi ziarnami gorczycy)
1 łyżeczka musztardy dijon
1 łyżka musztardy sarepskiej
2 łyżki jogurtu greckiego
2 łyżki majonezu – tylko dobry jakościowo
łyżeczka miodu
sok z cytryny
świeżo zmielony czarny pieprz

Przygotowanie:
Śledzie mocz 2-3 godziny w wodzie (jeśli są bardzo słone mocz je dłużej, aż osiągną odpowiedni poziom zasolenia).
Osusz papierowymi ręcznikami.
Cebulę obierz i pokrój w drobną kostkę, podobnie uczyń z jabłkiem.
Jabłko skrop lekko sokiem z cytryny.
W miseczce połącz ze sobą wszystkie musztardy, jogurt, majonez i miód oraz dodaj solidną dawkę pieprzu do smaku :).
Dokładnie wszystko wymieszaj i dodaj pokrojone w niewielkie romby śledzie (takie kawałki na raz do buzi:) )oraz cebulę i jabłko.
Ponownie wszystko wymieszaj i zostaw na kilka godzin w lodówce do „przegryzienia się smaków” :).
Smacznego :).

Śledzie z jabłkiem w sosie musztardowym
Śledzie z jabłkiem w sosie musztardowym

Zobacz również przepis na śledzie słodko kwaśne z dodatkiem przecieru pomidorowego:
http://www.wielosmaki.pl/przepisy/dania-z-ryb-i-owocow-morza/sledzie-slodko-ostre-z-przecierem-pomidorowym/

Ach te śledzie

Śledzie te przygotowałam w dniu kiedy odwiedzili nas znajomi. Maryli bardzo smakowały, Marek był mniej wylewny, ale on raczej nie zwraca uwagi na takie drobiazgi :). Już wcześniej chyba pisałam przy jakiejś okazji na blogu, że jeszcze jakieś 10 -12 lat temu śledzie nie należały absolutnie do dań, na które miałabym ochotę, a już na pewno nie przygotowywałabym ich. Wszystko w życiu jednak jest zmienne, w tym mój stosunek do tychże rybek. Nie tylko je lubię, ale wręcz sama w sklepie kupuję (kiedyś kupował je zawsze Zbyszek)i wymyślam w jakiej postaci je podać. Teraz tez mam już pomysł na kolejne danie z nimi w roli głównej. Tym razem będzie to klasyka, czyli śląska sałata ze śledziem. Takie są plany, a czy zrealizuję je w najbliższym czasie, to się dopiero okaże :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *