Śledzie w duchu kaszubskim z węgierską nutką

Śledzie w duchu kaszubskim z węgierską nutką

Śledzie w duchu kaszubskim z węgierską nutką

Składniki na 3-4 porcje:
3 filety śledziowe a’la matias
średnia cebula
papryczka chili
olej roślinny
1/2 puszki pomidorów bez skóry
2 ziarna ziela angielskiego
2 liście laurowe
1/2 łyżeczki majeranku
łyżka lutenicy, możesz zastąpić dodatkową łyżką łagodnego ajwaru
łyżka pasty czardasz lub ostrego ajwaru
1/2 łyżeczki pieprzu mielonego

Przygotowanie:
Filety śledziowe umyj i mocz w wodzie od godziny do 5, a nawet 6 godzin w zależności os stopnia nasolenia. Pamiętaj, żeby jednak nie wypłukać z nich za dużo soli, bo staną się niesmaczne :).
Osusz je ręcznikami papierowymi, przed pokrojeniem powinny być suche.
Papryczkę chili umyj i pokrój w krążki, możesz też przekroić na pół, usunąć nasiona i dopiero pokroić drobno.

Cebulę obierz, pokrój w półplastry lub w krążki, jak wolisz.
Na patelni rozgrzej olej, wrzuć cebulę i od razu dodaj liście laurowe i angielskie ziele.
Po 2-3 minutach dorzuć papryczkę chili.
Przesmażaj, aż cebula zmięknie i delikatnie zacznie się złocić.
Od czasu do czasu mieszaj łyżką zawartość patelni.
W czasie kiedy nie mieszasz 🙂 otwórz puszkę z pomidorami i połowę zawartości przełóż do kielicha blendera, dorzuć suszony majeranek i pieprz ziołowy.
Zmiksuj na gładką masę.
Zawartość kielicha przełóż do lekko zrumienionej cebuli i duś razem około 6-7 minut na małym ogniu bez pokrywki.
W tym czasie powinna odparować część płynu.
Odstaw do wystudzenia.
Śledzie pokrój w niewielkie kawałki (najlepiej takie żeby swobodnie się mieściły na jeden kęs 🙂 ).
Przełóż je do miski i wymieszaj z przestudzoną zalewą.
Wstaw do lodówki i czekaj cierpliwie około 10 godzin, po tym czasie skosztuj. Smacznego :).

Śledzie w duchu kaszubskim
Śledzie w duchu kaszubskim

Zobacz również przepis na słodko pikantne śledzie w pomidorach:
http://www.wielosmaki.pl/przepisy/dania-z-ryb-i-owocow-morza/sledzie-slodko-ostre-z-przecierem-pomidorowym/

To miały być klasycznie zrobione śledzie po kaszubsku. Ale takie nie wyszły…u nas często się tak dzieje, że planujemy zrobić jakąś konkretną potrawę, a wychodzi coś innego albo zupełnie innego :). Nie znaczy to wcale, że wyszło coś niedobrego. Wręcz przeciwnie, a przynajmniej dla nas, bo przecież z gustami kulinarnymi się nie dyskutuje 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *