Ryba po grecku, czyli danie którego Grecy nie znają

Ryba po grecku, czyli danie którego Grecy nie znają

Ryba po grecku, czyli danie którego Grecy nie znają

Składniki dla 4 osób:
500 g miruny bez skóry
olej roślinny do smażenia ryby
mąka
duża cebula lub dwie mniejsze
1/2 marchewki
1/2 pietruszki
kawałek selera
3 małe papryczki lub pół dużej
duża łyżka pikantnego ajvaru
2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku
1-2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
40 g przecieru pomidorowego
2 liście laurowe
3 ziela angielskie
pól szklanki bulionu, może być z kostki
łyżka sosu sojowego
kilka ziaren pieprzu czarnego
sól i pieprz

Przygotowanie:
Rybę natrzyj solą i świeżo zmielonym pieprzem, pokrój na niewielkie kawałki i obtocz każdy w mące.
Na rozgrzany na patelni olej wrzuć rybę i smaż  z obu stron, aż się lekko zarumieni.
Marchewkę,pietruszkę i seler zetrzyj na tarce o dużych oczkach, cebulę i papryki pokrój w piórka.
Na rozgrzany olej wrzuć liście laurowe, ziele angielskie i ziarna pieprzu, po chwili dodaj cebulę i smaż aż się zeszkli.
Teraz dodaj pozostałe warzywa i podsmażaj około 5 minut.
Dodaj przecier, ajvar, sos sojowy i pozostałe przyprawy, rozcieńcz bulionem.
Jeśli potrzeba zredukuj trochę sos.
Rybę i warzywa przełóż do salaterki i delikatnie wymieszaj.
Pozostaw do wystudzenia.
Ryba po grecku powinna być spożywana na zimno, ale jeśli ktoś woli na ciepło to nie ma żadnych przeciwwskazań:).
Smacznego:). 

Ryba po grecku
Ryba po grecku

Ryba po grecku świetnie smakuje zarówno na ciepło, ja ją taką właśnie lubię najbardziej, jak i na zimno, to wersja ulubiona mojego męża :). Mimo tej różnicy zazwyczaj udaje nam się ją zjeść razem, ponieważ mąż ją robi jak ja jestem w pracy. Zanim wrócę do domu zdąży się wystudzić, a nawet schłodzić w lodówce. Wtedy tylko podgrzewamy moją porcję i cieszymy się wspólnym bardzo smacznym posiłkiem :). W wielu polskich domach rybę taką podaje się w Wigilie, w naszym domu jadamy ją kilka razy w roku bez względu na porę roku. W sumie jest to lekkie danie i bardzo fajnie smakuje również latem :)> 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *