Pappardelle z białą ryba i szpinakiem

Pappardelle z białą ryba i szpinakiem

Pappardelle z białą ryba i szpinakiem

Pappardelle z białą ryba i szpinakiem

Składniki dla 2 osób:
150 g makaronu pappardelle
3 brykiety mrożonego szpinaku lub 1/2 pęczka świeżego
100 g fileta z białej ryby (u nas zębacz)
pełna łyżka płatków migdałów
duży lub dwa małe ząbki czosnku
masło klarowane
sok z cytryny
sól
pieprz

Przygotowanie:
Rybę pokrój w sporą kostkę. 
Skrop ją sokiem z cytryny, posyp solą i pieprzem.
Odłóż na bok, jeśli jest akurat upał, to schowaj do lodówki.
Suchą patelnię rozgrzej, wrzuć płatki migdałów i praż niemal cały czas mieszając.
Gdy zacznie się lekko złocić przełóż do miseczki lub na talerzyk.
Nastaw wodę na makaron.
Posól ją dopiero gdy będzie zaczynać się gotować.
Jeśli dodasz sól od razu po wlaniu wody, będzie dłużej się zagotowywać.
Tak gdzieś wyczytałam, ale jeszcze nie sprawdziłam tego dokładnie :D.
Na wrzątek wrzuć pappardelle i gotuj al dente zgodnie z przepisem na opakowaniu.
W międzyczasie obierz czosnek.
W rondelku rozpuść masło klarowane, wrzuć szpinak i duś. Jeśli dajesz szpinak mrożony, przykryj garnek, wówczas szpinak szybciej się rozgrzeje i rozpuści. 
Pod koniec duszenia dodaj przeciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek.
Wyłącz ogień pod szpinakiem.

Na patelni rozgrzej kolejną porcję masła klarowanego i ostrożnie poukładaj kostki ryby.
Smaż kilka minut, odwracając rybę na inne strony. 
W tym czasie makaron powinien być gotowy. 
Odcedź go, nie przelewaj wodą.
Przełóż ponownie do garnka, w którym się gotował i dołóż gotowy szpinak. 
Przypraw jeszcze do smaku, jeśli jest taka potrzeba.
Bardzo dokładnie wymieszaj i rozkładaj na talerze.
Dodaj gorącą rybę i posyp płatkami migdałów.
Danie jest gotowe do konsumpcji. Smacznego :). 

Pappardelle z białą ryba i szpinakiem
Pappardelle z białą ryba i szpinakiem

Prezencik

Kto zagląda czasem na mój blog, a jeszcze czasem czyta to co wypisuje poza przepisami, to dobrze wie, że makarony uwielbiam i że nie ma tygodnia, by nie powstało jakieś danie z nimi w roli głównej. Dzisiejszy pappardelle czekała kilka miesięcy w szafce, aż w końcu się doczekał. Dostaliśmy go w prezencie od naszych tyskich dzieci. Bardzo fajnie smakował :). Dziękujemy Justynko i Maciusiu :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *