Pikantne wegetariańskie leczo

Pikantne wegetariańskie leczo z fasolą jaś i adżiką

Pikantne wegetariańskie leczo z fasolą jaś i adżiką

Pikantne wegetariańskie leczo z fasolą jaś i adżiką

Składniki dla 2 osób:
1/2 zielonej papryki
1/2 żółtej papryki
1/2 czerwonej papryki
1/2 puszki krojonych pomidorów, w sezonie świeżych
szklanka czerwonej lub białej fasoli jaś
1/2 szklanki białego wytrawnego lub półwytrawnego wina
średnia cebula
ząbek czosnku
łyżeczka pikantnej adżiki ewentualnie lutenicy lub ajwaru
1/2 warzywnej kostki – opcjonalnie
olej roślinny
kilka listków świeżej bazylii

Przygotowanie:
Fasolę zalej sporą ilością wody i odstaw do namoczenia na całą noc. 
Jeśli kupisz świeżą fasolę nie namaczaj jej.
Na drugi dzień, odcedź fasolę, zalej wodą i gotuj aż będzie prawie miękka.
Odstaw na bok.
Papryki wyszoruj, przekrój na pół i usuń gniazda nasienne.
Po połowie z każdej papryki odłóż do innej potrawy, a drugą część pokrój w paseczki.
Oczywiście jeśli dotujesz potrawę dla więcej niż 2 osób, to proporcjonalnie zwiększ składniki.
Cebulę i czosnek obierz.
Cebulę pokrój w kostkę, a czosnek drobno posiekaj.
W rondlu rozgrzej olej i wrzuć cebulę.
Gdy cebula zmięknie dodaj czosnek i papryki.
Przesmażaj kilka minut często mieszając.
Zalej winem i duś do chwili aż papryka zmięknie.
Dodaj fasolę i pomidory ewentualnie kostkę warzywną.
Po kilku minutach przypraw adżiką, solą i pieprzem.
Zredukuj sos do porządnej konsystencji.
Rozkładaj gorące leczo na talerze i posyp świeżą bazylią. Smacznego :).

Pikantne wegetariańskie leczo
Pikantne wegetariańskie leczo

Fasola

Leczo jest daniem lubianym jak sądzę przez większość z nas. Zazwyczaj podajemy je z kiełbasą, mięsem lub pieczarkami. Ja chciałam zrobić danie jarskie i faktycznie myślałam najpierw o dodaniu grzybów, ale ponieważ ostatnio grzyby jemy często, to wymyśliłam fasolę jako dodatek do lecza. Od dłuższego czasu staram się ograniczać mięso w naszym jadłospisie. Oczywiście nie mam zamiaru zrezygnować z mięsa, bo je lubimy, ale wydaje mi się, że 2 – 3 razy w tygodniu wystarczy. 
Jeśli chodzi o fasolę, to miałam w pewnym sensie świeżą. Zazwyczaj po kupnie takiej siateczki ze świeżą fasolą, dzielę ją na kilka części i zamrażam. A potem mam jak znalazł do posiłków :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *