Pappardelle w sosie grzybowym z rukolą

Pappardelle w sosie grzybowym z rukolą

Pappardelle w sosie grzybowym z rukolą

 Składniki dla 2 osób:
garść świeżych lub mrożonych grzybów leśnych
2 „gniazdka” pappardelle
pół dużej cebuli cukrowej, bądź cała mniejsza
garść rukoli
pół kostki bulionu grzybowego
pieprz, 
łyżeczka masła klarowanego
łyżka śmietany

Pappardelle w sosie grzybowym
Pappardelle w sosie grzybowym

Przygotowanie:
Rukolę umyj pod bieżącą wodą i osusz na ręcznikach papierowych albo w suszarce. Grzyby rozmroź, pokrój na mniejsze kawałki.  Makaron pappardele lub taglatelle ugotuj al dente zgodnie z przepisem na opakowaniu. Cebulę pokrój w kostkę i zeszklij na maśle klarowanym razem z grzybami. Dodaj  kostkę bulionową i 50 ml wody. Duś około 5 minut. Dodaj śmietanę i pieprz do smaku. Zamieszaj wszystko. Dodaj makaron, zagrzej. Zdejmij z ognia i dodaj więcej niż połowę rukoli, wymieszaj. Na talerze rozłóż pozostałą rukolę i nakładaj makaron z sosem. Smacznego 🙂

 

Gdy robiliśmy to danie myślałam, że wymyśliłam rukolę do sosu z grzybów leśnych. Później wpisałam w google „makaron z leśnymi grzybami i rukolą” i okazało się, że całe mnóstwo osób wpadło na ten pomysł, tylko że zazwyczaj makaron jest położony na rukoli albo posypany rukolą. U nas częściowo została wmieszana w sos. Czułam, że to fajnie się będzie komponować. Delikatne grzyby ze śmietanką i charakterna rukola. No i to wszystko pomieszane z makaronem tak przez nas lubianym.

Dla mnie niewiarygodne wręcz jest to, że w niektórych państwach europejskich w ogóle nie jedzą grzybów leśnych, a jedynie uprawiane na skalę przemysłową boczniaki i pieczarki. Ja też bardzo lubię boczniaki i pieczarki, ale aromat grzybów leśnych jest najpiękniejszy. Jestem miłośniczką grzybów i bardzo dziwne jest to, że moja córka nie lubi grzybów i ich nie je. Powiedziała mi kiedyś, że kilka razy spróbowała, bo szczerze chciała się do nich przekonać, ale nic z tego. Nie smakują jej i koniec. A czy jest coś, czego ja nie lubię? Tak, krupnik. Dziękuję, że nas tutaj odwiedziłaś(eś). Zapraszamy :).

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *