Makaron z sosem brokułowo śmietanowym z parmezanem

Makaron z sosem brokułowo śmietanowym z parmezanem

Makaron z sosem brokułowo śmietanowym z parmezanem

Składniki dla 2 osób:
1/2 brokuła
100 g ulubionego grubego makaron
mała cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki startego parmezanu
2 łyżki pestek słonecznika
olej roślinny lub masło klarowane
50 ml śmietany 30%
sól
pieprz
cukier
świeże zioła – opcjonalnie

Przygotowanie:
Brokuła ugotuj al dente w lekko osolonej i osłodzonej wodzie.
Przełóż na durszlak i pozostaw do lekkiego ostudzenia.
Zostaw około 1/2 szklanki wody, w której gotował się brokuł.
Na suchą patelnię wrzuć pestki słonecznika i upraż na lekko złoty kolor.
Przesyp na talerzyk lub do miseczki (uwaga – ziarna są bardzo gorące)
Nastaw wodę na makaron i gotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu.
W międzyczasie obierz i pokrój cebulę w kostkę.
Czosnek obierz.
W rondlu rozpuść masło lub rozgrzej olej i zeszklij cebulę.
Dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę.
Chwilkę razem przesmażaj i wlej wywar z gotowania brokułu oraz śmietanę.
Gotuj razem na sporym ogniu do czasu, aż sos zredukuje się o połowę.
Dopraw do smaku solą i pieprzem.
Lekko przestudź i zmiksuj dokładnie.
Ponownie postaw na ogniu i zagotuj.
W tym czasie przestudzone brokuły podziel na mniejsze kawałki i dodaj do sosu.
Wymieszaj wszystko dokładnie i dodaj łyżkę parmezanu.
Ponownie wymieszaj i rozkładaj na talerze.
Posyp pozostałym parmezanem i pestkami słonecznika oraz świeżymi ziołami. Smacznego 🙂

Makaron z sosem brokułowo śmietanowym
Makaron z sosem brokułowo śmietanowym

Człowiek

To kolejne danie z tych, które lubię najbardziej: lekkie, tanie, szybkie w przygotowaniu i bardzo pyszne. Cieszę się, że coraz więcej Polaków zaczyna doceniać i lubić dania bez mięsa. Niestety ciągle zjadamy go zbyt dużo, a przecież tyle pysznych i zdrowych potraw można zrobić bez udziału mięsa. Ja lubię mięso i wiem, że człowiek jest ssakiem drapieżnym, który potrzebuje mięsa, ale jest też ssakiem rozumnym i wie, że wszystko z umiarem :). Jak to się ma w praktyce ?. To już pozostawiam do indywidualnych przemyśleń. Pozdrawiam serdecznie :). 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *