Lekki deserek truskawkowy

Lekki deserek truskawkowy z borówkami amerykańskimi

Lekki deserek truskawkowy z borówkami amerykańskimi

Lekki deserek truskawkowy
Zdjęcie wstępne

Składniki na 4 porcje:
galaretka truskawkowa
300 g truskawek
zagęszczone mleko o obniżonej zawartości tłuszczu
4 łyżeczki ksylitolu (zależne od słodkości truskawek)
100 g borówek do dekoracji lub innych owoców

Przygotowanie:
Galaretkę rozpuść w 350 ml gorącej wody, gdy zacznie gęstnieć miksuj blenderem do momentu pojawienia się pianki, teraz małym strumieniem wlewaj skondensowane mleko cały czas blendując. Rozlej do 4 pucharków i zostaw do zastygnięcia. Przed podaniem zmiksuj truskawki (1-2 odłóż do dekoracji) z dodatkiem ksylitolu i rozłóż na mus z galaretki. Udekoruj truskawką oraz borówkami, podawaj od razu. Smacznego :).

Lekki deserek truskawkowy
Lekki deserek truskawkowy

 Deser

Bardzo lubię takie lekkie deserki. Ten smakował nam bardzo. Robiłam go dla Sandry i Aluni, dziewczynom też smakował. W tym roku jestem bardzo miło zaskoczona smakiem wcześnie pojawiających się na rynku warzyw i owoców. Jeszcze kilka lat temu truskawki importowane były kompletnie bez smaku, takie jałowe. Teraz jest zupełnie inaczej, chyba na początku marca kupiliśmy pierwsze truskawki i byliśmy w szoku, były słodkie i smakowały jak…truskawki. Od tamtej pory od czasu do czasu kupujemy i chyba tylko raz trafiliśmy na takie bez smaku. Podobnie ma się sytuacja z pomidorami i szparagami. Pomidorki malinowe (nasze ulubione) są już pyszne, zjadam je z prawdziwym smakiem.

Borówki

A zapomniałam jeszcze dodać coś na temat borówek, które użyliśmy do deseru. Kupiłam je na targu, takie pakowane w plastikowym pojemniczku. Pani sprzedająca uprzedziła mnie, że są dość drogie, a ja zapytałam, czy są bardzo kwaśne, spojrzała na mnie zaskoczona i powiedziała, że są słodkie i pyszne. W pierwszej chwili pomyślałam, że może zwyczajnie zachwala swój towar, bo chce sprzedać, z drugiej strony przecież jestem jej stałą klientką i nie sądzę, żeby wprowadzała mnie w błąd. W domu okazało się, że borówki faktycznie są przepyszne i zjadaliśmy je z prawdziwą przyjemnością. Dodam jeszcze tylko, że deser ten robiłam jakoś chyba w połowie marca, tylko nie mam pojęcia dlaczego gdzieś mi umknął i publikuję wpis dopiero teraz. 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *