Makaron z boczniakami w sosie maślanym

Makaron z boczniakami w sosie maślanym

Makaron z boczniakami w sosie maślanym

Składniki dla 2 osób:
tacka z boczniakami
1/2 małej marchewki
kawałek korzenia selera
mała szalotka
listki z kilku gałązek natki pietruszki
100 g ulubionego makaronu
1/2 łyżeczki estragonu suszonego lub łyżka świeżego
łyżka masła klarowanego
4 łyżki śmietany
sól
pieprz

Przygotowanie:
Z oczyszczonych boczniaków poodcinaj dolną część nóżek (są one twardsze i mogą zepsuć potrawę).
Duże grzyby pokrój w grube paski.
Marchew i selera obierz i zetrzyj na tarce na dużych oczkach.
Szalotkę obierz i pokrój w kosteczkę.
W rondlu rozgrzej masło i wrzuć grzyby, marchewkę, seler oraz cebulę.
Duś aż marchewka będzie miękka.
Nastaw wodę, wrzuć makaron i gotuj al dente zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Do rondla z boczniakami dodaj sól i pieprz do smaku oraz estragon.
Listki natki pietruszki drobno posiekaj. 
Do grzybów wlej śmietanę.
Wyłącz ogień i dodaj natkę.
Wymieszaj dokładnie.
Na talerze rozkładaj makaron i polej sosem. Smacznego :). 

Makaron z boczniakami w sosie
Makaron z boczniakami w sosie

Zobacz także przepis na pyszną zupę kremową z boczniakami:
http://www.wielosmaki.pl/przepisy/zupy/kremowa-zupa-z-boczniakami/

grzyby

Dużo bardzo różnych  grzybów jest w naszym menu. Myślę, że minimum raz w tygodniu spożywamy je pod wszelakimi znanymi nam postaciami. A córeczka Sandra nie lubi żadnych grzybów, pomimo iż próbowała, a przynajmniej tak twierdzi :D. Ostatnio w wigilię zjadła zupę z suszonych grzybów leśnych, naturalnie grzyby pozostawiła  nietknięte. Uznaję, to za całkiem spory sukces. Ja grzyby lubiłam zawsze. Jako dziecko najbardziej zapamiętałam sos mięsno grzybowy z makaronem lub z kopytkami. Rodzice bardzo często chodzili na grzyby, toteż byliśmy w nie zaopatrzeni na cały rok. Poza suszonymi i marynowanymi robili też takie w zalewie, które po otwarciu słoika smakowały jak świeże. No i co nie jest bez znaczenia znali mnóstwo różnych gatunków grzybów. Takie najdziwniejsze, które zapamiętałam to chrząszcze. Tato robił je w occie, były przyjemnie chrupiące. Potem już nigdy nie spotkałam się z tymi grzybami :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *