Zakwas na barszczyk czerwony

Zakwas na barszczyk czerwony

Zakwas na barszczyk czerwony

Zakwas na barszczyk czerwony

Składniki:
1700 g buraków (ja zazwyczaj kupuję podłużne)
2 litry wody
marchew – średnia
pietruszka – średnia
1/2 małego selera
1/2 białej części pora
8-10 cm korzenia chrzanu – jeśli wolisz wersję łagodniejszą daj mniej
4 liście laurowe
10 ziaren pieprzu
5-7 ząbków czosnku
łyżka niejodowanej soli na litr wody

Przygotowanie:
Wodę zagotuj z dodatkiem soli. 
Przestudź.
Buraki dokładnie wyszoruj.
Odetnij końcówki.
Nie obieraj buraków, nie ma takiej potrzeby.
Pokrój je na takie niezbyt duże kawałki lub w plastry.
Pora oczyść i przekrój na kilka kawałków.
Marchew, pietruszkę, seler wyszoruj, poprzekrawaj na mniejsze kawałki.
Chrzan i czosnek obierz.
Do słoja 4 litrowego lub dwóch dwulitrowych wrzuć włoszczyznę, czosnek i chrzan (po równo do każdego słoja).

Dołóż liście laurowe i pieprz.
Wrzuć pokrojone buraki.

Zalej wszystko przestudzoną solanką w taki sposób, żeby zostało kilka centymetrów luzu do zakrętki.
Pamiętaj by tak ułożyć buraki, by żaden nie wystawał po dodaniu solanki (ważne!!).

Odstaw na 2 do 4 tygodni. Po dwóch tygodniach zacznij sprawdzać, czy zakwas jest kwaśny.
Sprawdzaj co 2-3 dni i jeśli uznasz, że uzyskał odpowiedni dla Ciebie kwas, przelej do butelek lub mniejszych słoików.
Nie nalewaj do pełna, ponieważ zakwas będzie jeszcze lekko „pracował”.
Tym razem zakręć szczelnie.
Od tej pory przechowuj w lodówce.
Zakwas dodawaj do barszczu na sam koniec, wlewaj stopniowo i kosztuj.
Jeśli uznasz, że barszcz jest wystarczająco kwaśny, wyłącz ogień – bez zagotowania.

Kiszone buraki

Oczywiści kiszone buraczki możesz zużyć do przygotowania sałatek, surówek itp, ponieważ są bardzo, bardzo zdrowe. Ja niestety nie przepadam za nimi dlatego wyrzucam razem z butlą.
Zakwas na barszczyk wigilijny robimy od dawna. Dzielimy się nim z naszymi bliskimi. Z przepisu tego korzystają również nasi znajomi, a przynajmniej część z nich. Zarówno w moim domu rodzinnym, jak i w domu Zbyszka na stole wigilijnym zawsze był barszczyk. 
My barszczyk robimy dość często, ponieważ bardzo go lubimy i zjadanie go raz w roku byłoby zdecydowanie za rzadko. Ten wigilijny zawsze zjadamy z uszkami z grzybów leśnych, a te pozostałe różnie, czasem również z uszkami lub pierogami, ale chętnie również z krokietami, pasztecikami, lub fasolą (zazwyczaj jasiem). 

Zakwas na barszczyk czerwony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *