Sos śliwkowy

Sos śliwkowy z pikantną nutką paprykową

Sos śliwkowy z pikantną nutką paprykową

Sos śliwkowy z pikantną nutką paprykową

Składniki dla 2-3 osób:
8 bezpestkowych śliwek suszonych (u nas kalifornijskie)
szklanka bulionu, może być z kostki
2 łyżeczki soku z cytryny
duży ząbek czosnku
1/2 łyżeczki ostrej papryki
łyżeczka sosu piri piri
1/2 łyżeczki kurkumy
2-3 łyżki śmietany 30%
pieprz i sól do smaku

Przygotowanie:
Do bulionu wrzuć śliwki i gotuj kilkanaście minut. Lekko przestudź, przełóż do wysokiego naczynia i zmiksuj na gładki krem. Przełóż ponownie do garnka, dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek, paprykę, sos piri piri, kurkumę oraz śmietanę. Podawaj do mięs. Jeśli wolisz łagodniejszą wersję pomiń sos piri piri, a zamiast ostrej papryki w proszku dodaj słodką. Możesz dosmaczyć solą i pieprzem. Smacznego :).

Sos śliwkowy
Sos śliwkowy

Sos ten powstał, ponieważ wczoraj kupiliśmy śliwki do warkocza z polędwiczek wieprzowych i oczywiście pani na targu sprzedała nam dwa razy więcej niż chcieliśmy. Naturalnie to nasza wina, bo zamiast poprosić 10 śliwek, to chcieliśmy garść i dostaliśmy garść, ale od takiego wielkiego chłopa. A dziewczyna sprzedająca taka drobniutka była :D. No więc zostały nam te śliwki, więc coś trzeba było wykombinować. W zamrażalniku mamy trochę pomrożonych gotowych mięs, pozostałość z wesela córki. Padło na karczek pieczony, pomyśleliśmy, że z sosem będzie fajniejszy no i tak od słowa do słowa i postanowiliśmy zrobić sos śliwkowy. Pysznie wyszedł :).

Sezon

Sezon na potrawy z suszonymi owocami przypada raczej na jesień i zimę, ale w końcu nie obowiązuje w tej kwestii żaden regulamin. Podobnie jak zimą mogę sobie zjeść chłodnik, bo akurat mam ochotę :). Tak zwane sezonowe jedzenie, to najbardziej mi pasuje wiosną gdy to zaczynają się pojawiać coraz to nowe młode warzywa i owoce. Staram się czerpać z nich wtedy pełnymi garściami, chociaż nie na tyle ile się da, no bo ileż można nagotować dla dwóch osób. Wiem, że marudziłam już na blogu na ten temat, ale uwierzcie mi że to nie jest wcale proste, zwłaszcza jeśli chce się ugotować potrawę na jeden raz. Najtrudniej z niektórymi zupami jest ale o tym przy okazji napiszę :). 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *