Duszony królik w czerwonym winie

Duszony królik w czerwonym winie

Duszony królik w czerwonym winie
Cebula, czosnek i liście laurowe

Składniki dla 2 osób:
2 przednie skoki
czerwona cebula średniej wielkości
2 ząbki czosnku
smalec gęsi
2 plastry boczku
3 liście laurowe
2 gałązki tymianku
1/4 szklanki czerwonego wina
Kilka gałązek natki pietruszki

Przygotowanie:
W rondlu o grubym dnie rozgrzej smalec gęsi. Obsmaż posolonego królika.Wyjmij, a na tym samym tłuszczu obsmaż cebulę, czosnek i liście laurowe. Pod koniec smażenia dodaj tymianek, a gdy poczujesz jego aromat  ponownie włóż królika, dodaj boczek i wszystko zalej winem. Duś do momentu aż mięso będzie się bardzo miękkie, musi się rozpływać w ustach. Zredukuj sos do porządanej konsystencji :).

Duszony królik w czerwonym winie
Duszony królik w czerwonym winie

 

Królik

Rozmawiałam ze znajomymi na temat mięsa królika. Wiele z nich mówiło albo, że nie jadło lub że dla nich jest zbyt suchy. Faktycznie może być suchy, jeśli jest niczym nie natłuszczony, szczególnie w wersji pieczonej. Plasterek boczku lub innego tłuszczu na pewno pomoże. Natomiast jeśli chodzi o królika duszonego to robiłam i z dodatkowym tłuszczem tak jak w tym wypadku, i bez, ale chyba nigdy nie stwierdziłam, że jest zbyt suchy. Dla mnie mięso królika jest jednym z najsmaczniejszych, przynajmniej spośród tych które jadłam. Przepyszny jest też w sosie własnym, a już biały barszcz na króliku, to poezja.
No tak, jak zawsze opisując danie z królikiem zaczynam się rozwodzić nad tym jaki jest pyszny i zdrowy. Myślę, że dzieje się tak dlatego, że kojarzy mi się z dzieciństwem. Moi rodzice hodowali króliki, a tato był wytrawnym kucharzem i przygotowywał wspaniałe dania z tym mięskiem w roli głównej. Jednym z takich dań był właśnie wspomniany dzisiaj barszczyk biały. Tato dodawał do niego poza żeberkami szyję z królika. Zazwyczaj serował z gotowanymi ziemniaczkami tłuczonymi ze smażoną cebulką. Całkiem niedawno robiłam podobny i mogę powiedzieć, że też nam bardzo smakował i na pewno nie raz jeszcze pojawi się na naszym stole :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *