Comber z królika duszony w białym winie

Comber z królika duszony w białym winie

Comber z królika
Zdjęcie wstępne

Składniki dla 2 osób:
Comber z królika
100 ml białego wytrawnego wina
10 czarnych oliwek bez pestek
1/2 cebuli
1/2 papryki (u nas pomarańczowa)
Paprykę dodałam zamiast pomidorków koktajlowych widocznych na zdjęciu wstępnym
oliwa
ząbek czosnku
sól

Przygotowanie:
Ja wyfiletowałam comber królika i zdjęłam błonę, ale to nie jest konieczne. Rozgrzej oliwę w rondlu o grubym dnie lub na głębokiej patelni  i dodaj pokrojoną w kostkę cebulkę. Zeszklij i włóż mięso, podsmażaj aż mięso się trochę zrumieni. Wlej wino i duś na sporym ogniu, aż sos się zredukuje prawie całkowicie, dolej wodę, dodaj pokrojoną paprykę, czosnek przeciśnięty przez praskę, przykryj garnek i duś do miękkości mięsa. Oliwki pokrój w plasterki i dodaj do sosu. Duś jeszcze chwilkę i odparuj sos do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Przypraw solą i ewentualnie pieprzem. Smacznego :).

Comber z królika
Comber z królika

Podczas spisywania przepisu zapytałam Zbyszka, czym doprawił królika. Ja go przygotowywałam, ale czasem dosmaczamy wspólnie albo skosztujemy i po prostu dodajemy to, co uważamy za stosowne. Powiedział, że niczym. Byłam trochę zaskoczona, ponieważ  tylko troszkę posoliłam królika. Mam świadomość, że królik nie potrzebuje zbyt wielu przypraw, bo mięso jest delikatne i pyszne samo w sobie. No chyba, że chce mu się nadać jakąś dodatkową nutkę smakową, to jak najbardziej,  doprawiamy czym chcemy i w ilościach, jakich chcemy. Tak, czy siak, królik smakował pysznie.

Filetowanie

Napisałam na początku opisu przygotowania, że wycięłam filety z combra. Nożem do filetowania (jeśli nie masz, to może być ostry nóż inny) oddzieliłam mięso od kości, nacinając wzdłuż kręgosłupa i prowadząc nóż pod kątem do kości żebrowych. Oczyściłam też mięso z błon, ponieważ są twarde i podczas smażenia kurczą się i trochę skręcają mięso. Chwyciłam cieńszy koniec mięsa, podłożyłam nóż, delikatnie przesuwałam i usunęłam błonę. Oczywiście te zabiegi nie są konieczne, aczkolwiek poprawiają jakość dania. Co mogę jeszcze dodać? Chyba tylko to, po raz kolejny zresztą na tym blogu, że królik to mój smak dzieciństwa :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *